Dziesięcioletnia transformacja: Droga do wyginięcia kryptowalutowych startupów

By: rootdata|2026/07/06 08:15:06
0
Udostępnij
copy
Oceń nas w GoogleOceń nas w Google

Przejęcia zastępują pierwotne startupy, a rynek kryptowalut zmierza w kierunku koncentracji w rękach gigantów.


Autor: Andjela Radmilac

Tłumaczenie: Saoirse, Foresight News


W 2017 roku kilku deweloperów mogło wydać tokeny i założyć kryptowalutowy startup w ciągu kilku dni, mając jedynie białą księgę i repozytorium kodu na GitHubie. Wówczas próg wejścia był niezwykle niski, a regulacje dotyczące licencji były albo nieistniejące, albo marginalne; wystarczyło mieć wystarczająco ciekawy pomysł, aby przyciągnąć tysiące inwestorów detalicznych poprzez pierwszą ofertę monet (ICO), nawet jeśli produkt nie był jeszcze gotowy.


Jednak w 2026 roku kryptowalutowe firmy działające na rynkach zgodnych z regulacjami w Europie i Azji muszą przed rozpoczęciem masowej obsługi klientów posiadać zespoły prawne i zgodności, kanały współpracy z bankami oraz zbudować kompleksowy system przeciwdziałania praniu pieniędzy, a także dysponować odpowiednimi funduszami, aby spełnić wymogi licencyjne i operacyjne.


Na początku istnienia branży kryptowalutowej, opierającej się na anonimowych założycielach piszących kod w swoich sypialniach, obecnie dominują wielkie przedsiębiorstwa dysponujące pełnymi bilansami, licencjami zgodności oraz zespołami sprzedażowymi. Chociaż kryptowalutowe startupy nie zniknęły całkowicie, próg wejścia do branży stał się porównywalny z tradycyjnym sektorem finansowym, który od lat uniemożliwia nowym graczom wejście na rynek.


Ekosystem kryptowalutowych startupów sprzed lat


Pierwsza dekada kryptowalutowego startupu charakteryzowała się niskim progiem wejścia, minimalnymi przeszkodami regulacyjnymi oraz dużą liczbą anonimowych deweloperów współpracujących na całym świecie. Giełdy, portfele i protokoły blockchain mogły być budowane przez małe zespoły rozproszone po całym świecie, które głównie współpracowały za pośrednictwem Discorda i GitHuba.


Ethereum powstało w 2015 roku dzięki publicznemu crowdfundingowi, zbierając około 18 milionów dolarów od tysięcy zwykłych uczestników, a nie od funduszy venture capital. Hype ICO w latach 2017-2018 doprowadził ten lekki model startupowy do ekstremum: każda grupa mogła zbierać fundusze publicznie, wystarczyło stworzyć stronę internetową, napisać umowę tokenową i prowadzić społeczność na Telegramie, bez konieczności przechodzenia przez due diligence funduszy venture capital ani przestrzegania zasad dotyczących okresów blokady akcji.


Niektóre z tych projektów rozwinęły się w podstawową infrastrukturę branżową, ale wiele z nich ostatecznie upadło lub zostało uznanych za oszustwa; wielu inwestorów poniosło ogromne straty, co stało się kluczowym powodem, dla którego kraje zaczęły wprowadzać surowe regulacje.


W tamtych czasach nie istniały instytucjonalne bariery dostępu: deweloperzy nie musieli współpracować z bankami, a wszystkie transakcje mogły być realizowane w kryptowalutach; nie musieli ubiegać się o krajowe licencje na transfery funduszy, a organy regulacyjne często nie rozumiały tokenów, które wydawali; nie musieli również aktywnie pozyskiwać klientów, ponieważ wczesni użytkownicy sami zgłaszali się przez media społecznościowe, a nie polegali na kanałach zakupowych firm.


Zarówno koszty kapitałowe, jak i koszty zgodności były niemal zerowe. Choć ta sytuacja doprowadziła do wielu nieprawidłowości w branży, stworzyła również wiele innowacyjnych eksperymentów finansowych i społecznych.


Obecna rzeczywistość branżowa


Obecnie logika funkcjonowania branży uległa całkowitej zmianie. Firma kryptowalutowa działająca na rynkach USA, UE i Azji musi przestrzegać systemu regulacji licencyjnych, który jest bardzo podobny do tradycyjnych banków.


Dane z przewodnika po licencjach branżowych wskazują, że jeśli startup planuje działać w wielu stanach USA, całkowite wydatki związane z zgodnością w pierwszych trzech latach wyniosą od 750 000 do 1 200 000 dolarów; po zwiększeniu skali działalności, roczne koszty zgodności przekroczą 2 000 000 dolarów.


Nowojorska BitLicense jest uznawana za najbardziej rygorystyczną stanową licencję kryptowalutową w USA, a agencje doradcze zazwyczaj sugerują, aby wnioskodawcy zarezerwowali ponad rok na przygotowania i przygotowali się na wysokie wydatki prawne, zgodności i operacyjne.


Unijna regulacja dotycząca aktywów kryptowalutowych (MiCA) wprowadza minimalne wymagania kapitałowe: dla działalności doradczej wynoszą one minimum 50 000 euro, a dla platform handlowych minimum 150 000 euro, co stanowi jedynie podstawowe koszty, które przedsiębiorstwa muszą ponieść. Prawdziwe wydatki związane są z wymogami dotyczącymi struktury zarządzania, zatrudnienia specjalistów ds. zgodności oraz ciągłego raportowania. Analitycy wskazują, że ten system zgodności znacznie zwiększył koszty operacyjne europejskich firm kryptowalutowych w porównaniu do 18 miesięcy temu.


Amerykańskie przepisy regulacyjne stają się coraz bardziej klarowne, ale przedsiębiorstwa muszą również ponosić odpowiednie koszty: ustawa „GENIUS” stworzyła ramy regulacyjne dla stabilnych monet, ale szczegóły dotyczące jej wdrożenia i daty wejścia w życie wciąż muszą być określone w dokumentach regulacyjnych, które nie mogą być późniejsze niż 18 miesięcy po uchwaleniu ustawy; natomiast ustawa „CLARITY”, regulująca strukturę rynku, wciąż jest rozpatrywana w Senacie i nie została jeszcze formalnie uchwalona.


Standardyzacja przepisów regulacyjnych z pewnością sprzyja długoterminowemu rozwojowi branży, ale znacznie podnosi twarde progi legalnej działalności. Pracownicy doradczy w zakresie licencji wskazują, że wysokie wydatki na zgodność tworzą naturalne bariery, które mogą chronić wczesnych graczy przed uderzeniem tanich konkurentów.


Upadek Terra i krach FTX całkowicie zmieniły logikę inwestycji venture capital w sektorze kryptowalut. Dane Gate Ventures pokazują, że roczna suma inwestycji venture capital w obszarze kryptowalut spadła z ponad 44 miliardów dolarów w 2022 roku do około 9 miliardów dolarów w 2024 roku, a w 2025 roku wzrośnie do ponad 20 miliardów dolarów.


Statystyki Galaxy Digital pokazują, że w pierwszym kwartale 2026 roku fundusze venture capital zrealizowały 355 inwestycji w sektorze kryptowalut, a całkowita kwota inwestycji wyniosła około 4 miliardy dolarów, a mediana kwoty pojedynczej inwestycji przekroczyła 4,5 miliona dolarów, ustanawiając nowy rekord; późniejsze dojrzałe firmy zdobyły 57% całkowitych funduszy inwestycyjnych, a liczba transakcji w rundach seed spadła do 19%.


Analiza CryptoRank w tym samym okresie pokazuje, że różnice w finansowaniu w sektorze stały się jeszcze bardziej ekstremalne: tylko 9 transakcji finansowania w rundzie C i późniejszych wzrosło o 1020% w porównaniu do roku poprzedniego, zdobywając 28,4% całkowitych funduszy venture capital; finansowanie rund seed i pre-seed stanowiło zaledwie 5,2% całkowitej kwoty pozyskania. Analitycy określają ten układ jako „rynek w kształcie hantli”: na jednym końcu duże finansowanie wczesne, na drugim końcu duże finansowanie późne, a skala finansowania w fazie wzrostu stale maleje, podczas gdy wcześniej finansowanie w fazie wzrostu było kluczowym wsparciem dla firm w pozyskiwaniu klientów instytucjonalnych i zwiększaniu skali.


Dostępność funduszy dla wczesnych startupów nadal maleje: w pierwszym kwartale 2026 roku inwestorzy zobowiązali się do zainwestowania prawie 1,1 miliarda dolarów w 8 nowych funduszy venture capital związanych z kryptowalutami, co stanowi najniższy wynik kwartalny od 2020 roku.


Obecnie finansowanie jest silnie skoncentrowane w rękach kilku ogromnych instytucji. Andreessen Horowitz ogłosił w styczniu 2026 roku zakończenie zbiórki funduszy dla kilku zintegrowanych funduszy venture capital, których całkowita wartość przekracza 15 miliardów dolarów, co stanowi ponad 18% całkowitych wydatków venture capital w USA w 2025 roku.


Dragonfly w lutym zakończył zbiórkę funduszy dla czwartego funduszu o wartości 650 milionów dolarów, a jego partner zarządzający Robbie Hadick stwierdził, że cały ekosystem venture capital w kryptowalutach przechodzi „masowe wyginięcie gatunków”.


Preferencje inwestycyjne funduszy venture capital również się zmieniają: dane Galaxy pokazują, że w pierwszym kwartale 2026 roku blisko 60% funduszy trafiło do platform handlowych i infrastruktury pożyczkowej; projekty infrastrukturalne, które obsługują klientów instytucjonalnych, takie jak płatności i rynki prognoz, zdobyły największe finansowanie w tym kwartale, w tym Kalshi, które pozyskało około 1 miliarda dolarów.


Transakcje przejęć wypełniają lukę po pierwotnych startupach i inkubacji venture capital. Dane PitchBook pokazują, że w 2025 roku w branży kryptowalutowej ujawniono 267 transakcji przejęć o łącznej wartości 8,6 miliarda dolarów, co stanowi prawie czterokrotność całkowitej wartości z 2024 roku. Tempo przejęć nadal przyspiesza: w czwartym kwartale 2025 roku wydatki na przejęcia kryptowalutowe wyniosły 272 miliony dolarów, a w drugim kwartale 2026 roku wzrosły do 7,23 miliarda dolarów, co oznacza wzrost o ponad 26 razy w ciągu pół roku. Coinbase wydał 2,9 miliarda dolarów na przejęcie Deribit, co pozostaje największą transakcją przejęcia w historii branży kryptowalutowej; Ripple wydał 1,25 miliarda dolarów na przejęcie brokera pierwszego poziomu Hidden Road, wybierając przejęcie w celu zbudowania systemu usług instytucjonalnych, zamiast rozwijać go samodzielnie.


Kanały dystrybucji stają się murem obronnym dla firm


Innowacje technologiczne przestały być kluczowym czynnikiem decydującym o sukcesie kryptowalutowych firm. W 2026 roku kluczem do sukcesu firm jest nie innowacja technologii protokołów, ale kanały współpracy z bankami, zasoby klientów instytucjonalnych, licencje zgodności w wielu krajach oraz reputacja marki, która pozwala instytucjom współpracującym prowadzić działalność bez obaw.


To również powód, dla którego przejęcia stały się najskuteczniejszą drogą dla firm do szybkiego wejścia na rynek - teoretycznie firmy mogą samodzielnie zbudować pełny zestaw umiejętności, ale zajmuje to dużo czasu. Przejęcie Deribit przez Coinbase miało na celu uzyskanie licencji na zgodne instrumenty pochodne oraz zaufania instytucjonalnego, które zostało zbudowane przez lata; instytucjonalni klienci często potrzebują miesięcy na zatwierdzenie nowej platformy handlowej, a wartość tej licencji i zasobów klientów jest znacznie wyższa niż sam system kodów Deribit.


Przejęcie Hidden Road przez Ripple jest podobne, w branży nazywa się to „przejęciem mostowym”: starsze giganty bezpośrednio przejmują zgodne kwalifikacje i kanały dystrybucji, oszczędzając koszty budowy od podstaw.


Kanały współpracy z bankami są kluczowym wąskim gardłem, którego nie można pokonać tylko dzięki technologii. Nawet jeśli produkt technologiczny startupu jest doskonały, jeśli nie znajdą banku, który zgodzi się na przechowywanie rezerw walutowych, projekt nie może zostać uruchomiony. Dla działalności polegającej na wpłatach i wypłatach w walutach fiat, ta bariera może bezpośrednio zabić projekt.


Firmy dysponujące dojrzałymi kanałami bankowymi mają ogromną przewagę konkurencyjną, niezwiązaną z ich zdolnościami technologicznymi; logika licencji zgodności jest podobna: firmy, które już zdobyły BitLicense i licencje MiCA, przeszły przez czas i koszty, z którymi nowi gracze wciąż muszą się zmierzyć; organy regulacyjne również preferują wnioskodawców, którzy mają doświadczenie w zgodnej działalności za granicą, co zwiększa przewagę pierwszeństwa. Zaufanie, które zbudowano przez lata przeglądów zgodności, jest niewidzialnym aktywem, którego nie można zdobyć tylko dzięki jednej rundzie finansowania.


Mimo że dojrzewanie branży niesie ze sobą wiele oczywistych korzyści, wiąże się również z kosztami, a na rynku istnieją ogromne różnice w prognozach dotyczących przyszłości branży. Optymistyczna perspektywa jest jasna: po podniesieniu progu wejścia, słabe, nieaudytowane projekty będą miały trudności z realizacją, co zapobiegnie katastrofom branżowym, takim jak ICO oparte na powietrzu czy załamanie algorytmu Terra.


Wdrożenie ram zgodności przyciąga instytucjonalne fundusze, a licencjonowane giełdy, zgodne instytucje powiernicze oraz audytowane emitenci stablecoinów tworzą znormalizowany system, w którym fundusze emerytalne i tradycyjne banki mogą mieć zaufanie do uczestnictwa w rynku kryptowalut. Ten system normatywny ogranicza napływ słabych projektów do zgodnych kanałów dystrybucji, a organy regulacyjne mają bardziej klarowne narzędzia do zarządzania i szybkiego reagowania na nieprawidłowości.


Jednak obawy dotyczące branży są również wyraźne: założyciele bez funduszy, kontaktów branżowych i zasobów instytucjonalnych mają znacznie trudniejsze zadanie niż pięć lat temu. Nawet jeśli inżynierowie mają przełomowe pomysły na infrastrukturę blockchain, muszą wcześniej pozyskać dużą kwotę funduszy, związać się z licencjonowanymi partnerami lub ograniczyć zakres działalności, unikając regulowanych usług skierowanych do zwykłych użytkowników, czekając na rozwój skali przed dalszym rozszerzeniem.


Kapitał venture capital coraz bardziej koncentruje się na dojrzałej infrastrukturze, ograniczając inwestycje w projekty eksploracyjne. Projekty takie jak zdecentralizowane media społecznościowe, nowe mechanizmy zarządzania i innowacyjne portfele otrzymują coraz mniej funduszy na badania i rozwój.


Władza w branży coraz bardziej koncentruje się w rękach nielicznych firm dysponujących funduszami, licencjami i kanałami dystrybucji, a nowi gracze mogą jedynie konkurować o udział w rynku w ramach ram ustalonych przez starsze giganty.


Ta trajektoria rozwoju miała już miejsce w innych branżach: po kryzysie finansowym w 2008 roku, sektor bankowy przeszedł przez proces konsolidacji, a tylko duże instytucje mogły ponieść wysokie koszty zgodności; sektor płatności skoncentrował się w rękach dostawców z przewagą w zakresie zarządzania ryzykiem i skali rozliczeń transgranicznych; w sektorze mediów społecznościowych wiodące platformy budowały bezpieczne i zaufane systemy dzięki wystarczającym funduszom, a mniejsze platformy nie były w stanie konkurować.


Wszystkie te branże przeszły przez wczesny etap swobodnej innowacji, aż do momentu, gdy regulacje i progi kapitałowe wzrosły do poziomu, który mogą udźwignąć tylko zasobne, starsze firmy.


Pierwotnym celem powstania branży kryptowalutowej było uwolnienie się od monopolistycznych struktur tradycyjnych finansów. Jednak różne dane i obecny stan branży dowodzą, że przemysł kryptowalutowy odtwarza dojrzałą krzywą rozwoju innych branż; założyciele bez funduszy, licencji zgodności i wsparcia ze strony gigantów mogą jedynie ocenić, czy w tej krzywej rozwoju pozostaje jeszcze miejsce na stworzenie czegoś zupełnie nowego.

Cena --

--

Zastrzeżenie: Niniejsze treści mają wyłącznie charakter informacyjny i służą celom promocyjnym. Nie stanowią porady finansowej, inwestycyjnej, prawnej ani podatkowej. Wszelkie wydarzenia, nagrody, wydarzenia online oraz powiązane z nimi informacje nie stanowią rekomendacji, zachęty ani zaproszenia do kupna, sprzedaży, handlu lub dokonywania innych transakcji na aktywach cyfrowych ani do korzystania z jakichkolwiek usług. Kryptowaluty cechują się wysoką zmiennością i mogą prowadzić do utraty środków. Usługi WEEX oraz wydarzenia online mogą nie być dostępne we wszystkich regionach i podlegają obowiązującym przepisom prawa, regulacjom oraz wymogom kwalifikacyjnym. Użytkownik ponosi odpowiedzialność za zapewnienie zgodności korzystania z usług WEEX z lokalnymi przepisami prawa oraz za staranną ocenę ryzyka przed podjęciem jakichkolwiek działań związanych z kryptowalutami.

Możesz również polubić

iconiconiconiconiconiconiconicon
Obsługa klienta:@weikecs
Współpraca biznesowa:@weikecs
Quant trading i MM:bd@weex.com
Program VIP:support@weex.com